Aloes jako nawilzacz do skóry

aloes skóra

Jedna roślinka na oknie może zmienić twoje codzienne samopoczucie od pierwszego porannego spojrzenia w lustro. Aloes to cud botaniczny, któremu pod względem pielęgnacji urody nie dorówna żadna inna roślina.

Urododajny sukulent zawiera w swoim składzie tyle substancji odżywczych (wapń, żelazo, lecytyna, magnez, mangan, potas, sód, cynk, witaminy B 1,2,6, C, cholina…) i niezbadanych jeszcze do końca związków, że leczyć nim można ponoć komórki guzów nowotworowych, wspomagać system odpornościowy i zapobiegać niszczeniu zdrowych komórek. Największa jednak renoma aloesu pochodzi ze właściwości gojących - rany, uszkodzenia, oparzenia, odmrożenia - wszystkie zdają się znikać pod wpływem magii zielonego uzdrowiciela. Czynne związku aloesu mają zdolność przenikania daleko w głąb tkanki i redukowania na tym poziomie degeneracji komórek, stanów zapalnych oraz rozszerzenia naczyń krwionośnych, co z kolei zwiększa dopływ krwi i przyspiesza odnowę skóry. Wciąż trwają badania nad potencjałem aloesu

w dziedzinie stymulacji produkcji elastyny i kolagenu - przyszłość w branży walki z czasem wydaje się też świetlana.

Wybór jak zaprzyjaźnić się z aloesem należy do nas - można tańszym kosztem zakupić roślinkę i ucinać kawałki grubych liści aplikując sok bezpośrednio na blizny, przebarwienia, wypryski, krostki, oparzenia czy całą twarz, albo można zainwestować nieco w wygodniejszy w użyciu żel Aloe Vera. To kosmetyczna, czysta i skoncentrowana forma aloesu, która w przeciwieństwie do innych kremów na bazie cudotwórczej rośliny, faktycznie ma działanie równie skuteczne jak świeży sok.

Jeśli zdecydujemy się na żel (ok. 35 zł za 150 ml), który w codziennej rutynie jest jednak praktyczniejszy, to warto poznać najrozmaitsze zastosowania specyfiku:

Nakładany zamiast kremu, rano i wieczorem, oczyszcza cerę, zamyka pory i nadaje młodzieńczego blasku czyniąc twarz bardziej napiętą.
Cera trądzikowa skorzysta na aloesie nie tylko poprzez ograniczenie wydzielania sebum i łagodzenie miejscowych stanów zapalnych, ale przede wszystkim dzięki gojącym własnościom żelu. Nakładany grubszą warstwą na ślady po zmianach bardzo szybko rozjaśnia i przywraca bliznom gładkość.
Odrobina żelu nałożona na rzęsy przed pójściem do łóżka to idealna odżywka, gwarantująca w miesiąc pogrubienie i wydłużenie firanek wokół oczu.
Na poirytowane żyletką miejsca po depilacji (zwłaszcza bikini) warto nałożyć grubą warstwę żelu i pozwolić jej wyschnąć.
Wmasowywany w skórę czaszki żel pomaga pozbyć się łupieżu. Aloes pozostawiamy na głowie ok. 15 minut, po czym myjemy normalnie włosy. Ta metoda ponoć stymuluje też wzrost włosów.
Nałożony zamiast odżywki do włosów i dokładnie spłukany nadaje fryzurze niezwykłej miękkości i połysku (nie dla delikatnych włosów!).
Przebarwienie pigmentowe na twarzy można w dużym stopniu wybielić wmasowując żel w ciemne miejsca.
Młoda szyja to nawilżona skóra - regularne nakładanie aloesu poniżej brody pozwala długo cieszyć się koralikami.
Za dużo czasu na słońcu? Na spalone, gorące i czerwone plecy pomoże schłodzony w lodówce żel - nałóż grubą warstwą i pozostaw do wyschnięcia.
Aby dokładnie oczyścić cerę łączymy żel aloesowy z oliwą z oliwek, wodą różaną i kilkoma kroplami citroseptu. Po zmiksowaniu mamy unikalny żel do mycia buzi, który można przez tydzień trzymać w lodówce.
Zmieszany z brązowym cukrem i sokiem z cytryny żel jest idealnym domowym peelingiem bez żadnych środków konserwujących.
Połączony z ciemnym cieniem do oczu jest idealnym naturalnym żelem do zaznaczania brwi.
Na rozstępy wmasowujemy żel dwa razy dziennie w dotknięte problemem miejsca - pomaga po kilku tygodniach.
Wreszcie, dla osób borykających się łuszczycą i egzemą to najlepszy możliwy nawilżacz do skory. Info na www.ForeverAloes.eu